Bitwa na koszule

Partnerem wpisu jest Wólczanka

Mało jest tak typowo męskich elementów garderoby jak koszula. To ona codziennie pozwala mężczyznom odnajdować się w wielu sytuacjach wymagających od nich stawania na wysokości zadania. Wspiera, buduje wizerunek, pozwala czuć się dobrze. Po prostu.

Bitwa na koszule

Razem z marką Wólczanka przygotowaliśmy wpis w formie “Bitwy na Zestawy”, w którym każdy z członków dandysiego zespołu otrzymał zadanie wybrania takiego modelu koszuli, który najlepiej do niego pasuje i który mówi coś jego stylistycznych preferencjach. Jakie przyniosło to efekty? Zapraszamy do zapoznania się!

Karol

“Koszule w kratę potrafią wywoływać u mnie zupełnie odmienne skojarzenia. Nawet w obrębie tej samej kolorystyki i wzoru wystarczy, że różnią się fasonem i typem tkaniny, a już nie jestem w stanie patrzeć na nie w ten sam sposób. Mimo, że większość moich kraciastych koszul to typowe “flanele”, które użytkuję w ramach workwearowego casualu inspirowanego Stanami Zjednoczonymi, to miałem ostatnio okazję bliżej zapoznać się z koszulą, którą możecie zobaczyć na zdjęciach. Klasyczny tartan, cienki oksford i dobre dopasowanie sprawiły, że od razu widziałem ją w zestawieniu charakterystycznym dla brytyjskich ulic początku lat 70. Trochę tu pilnego studenta z Cambridge, a trochę tradycyjnego skinheada. Innymi słowy – chodzi o te rozwiązania, które stanowią kwintesencję wyspiarskiego smart-casualu.”

Koszula – Lambert
Spodnie – Massimo Dutti
Zegarek: Sturmanskie
Zapalniczka: Zippo
Pasek – H&M
Buty – Sioux
Kurtka – Merc

Adam

“Czarna koszula z elegancją się nie lubi. Nie jest też najłatwiejszym materiałem do pracy nad zestawami smart casual, gdyż używanie elementów tego koloru zazwyczaj wymusza założenie czarnego obuwia, które z zasady kojarzone jest zdecydowanie bardziej formalnie od jego brązowych odpowiedników. Jak wielu innych, zdaję sobie jednak sprawę, że bogaty świat męskiej mody nie kończy się na marynarkach i chinosach. Użycie gładkiej czarnej koszuli w stylizacji streetwearowej (w minimalistycznym stylu greyman) może wydawać się odważnym ruchem. Wyjątkowo zwarta, acz wciąż delikatna w chwycie struktura tego modelu jednak ładnie zazębia się z silnie fakturowanymi tkaninami technicznymi na butach, kurtce i pasku. Silne, charakterystyczne elementy ubioru wymagają równie mocnych rozwiązań, stąd airtie dopełnia wizerunku “szarego” obywatela.”

Koszula: Lambert
Spodnie: H&M
Zegarek: Tissot
Pasek: DIY
Buty: Adidas
Kurtka: The Hive

Piotr

“Będąc młodym przedsiębiorcą, nie da się nie docenić roli wizerunku.

Kiedy portfolio projektów jest małe, a sieć kontaktów ograniczona, trzeba używać wszystkich środków, które zapewnią przewagę.

Jednym z takich środków jest garnitur, biała koszula i eleganckie buty. Kiedy zaczynasz wyglądać profesjonalnie, to wszystko się zmienia. Łatwiej jest negocjować, redukujesz różnice wynikające ze statusu, a co najważniejsze – czujesz, że jesteś w stanie osiągnąć wszystko. Bo garnitur jest trochę jak strój supermana – dzięki niemu w biznesie możliwe jest o wiele więcej.

Ważne tylko, żeby był dobrze dopasowany, a koszula – idealnie podkreślająca cały zestaw.

A jeśli na co dzień jesteś typowym młodym startupowcem i chodzisz w swetrach i New Balance’ach, to efekt będzie jeszcze bardziej piorunujący.”

Koszula: Lambert
Garnitur: SuitSupply
Buty: Yanko
Krawat: Marco Visiri (vintage)
Poszetka: H&M
Pasek: Reserved

Za użyczenie miejsca do zdjęć dziękujemy Retro Office House.

Dawid

“Mimo że studia już dawno za mną (w czerwcu minie rok od zakończenia tej przedłużonej nieco przygody) to amerykańska stylistyka uczelniana nadal zajmuje w moim sercu szczególne miejsce. Do tego stopnia, że obecnie sięgam po nią o wiele częściej aniżeli w czasie, gdy zaliczałem kolokwia, semestry i egzaminy. Jeśli ma się chęć wyróżnienia w gronie współczesnych  zwolenników stylu smart casual, to nie ma chyba lepszej opcji.

Że to pretensjonalne, że zbyt amerykańskie na nasze warunki, a przez to trąci przebraniem? Głęboko wierzę, że o wiele ważniejsze od tego, co masz na sobie, jest to co masz światu do zaoferowania i jakim poziomem pewności siebie okraszasz swój wizerunek. Jeśli nie jesteś w stanie udźwignąć ciężaru gatunkowego swojej prezencji, to masz dwie opcje: albo skierować się ku dandysiej “mentalnej siłowni” i tę pewność siebie wyrobić, albo zrezygnować z wyrazistych rozwiązań na rzecz tych bardziej bezpiecznych.Tertium non datur, jak mawiali moi ukochani starożytni Rzymianie.

Do tego zestawu wybrałem koszulę dość klasyczną, ale z delikatnym twistem w postaci kropkowanej faktury i kołnierzem włoskim, który dobrze eksponuje podwójny węzeł dzianinowego krawata. W całym zestawie dużo się dzieje i dla wielu może wydawać się za pstrokaty. Widzieliście kiedyś mało pstrokate preppy? Ja też nie. Więc chyba trzeba się z tym pogodzić ;)”

“Wizerunek to sztuka przedstawiania siebie, swoich racji i przewag konkurencyjnych w atrakcyjny dla odbiorców sposób. Osobom zainteresowanym tematem autoprezentacji chciałbym w tym miejscu szczególnie polecić pokazane na zdjęciach “Sekrety Storytellerów” Carmine Gallo. Książka podzielona jest na, a jakże, krótkie historie osób i marek, które w ostatnich latach wybitnie zaznaczyły swoją obecność (dość wspomnieć o Oprah Winphrey, Starbucksie czy Billu Gatesie) jak i techniki, które doprowadziły je do sukcesu. Całość napisana jest w iście amerykańskim stylu, więc czyta się niezwykle lekko. To tak, gdyby ktoś zastanawiał się skąd jej obecność na zdjęciach.”

Koszula: Lambert
Płaszcz: Zack Roman
Sweter: Mango

Krawat – NOR (Vintage)
Zegarek – Orient
Okulary: Persol
Spodnie: J.Crew
Buty: Gant

Bitwa na koszule – Głosowanie

Zawodnicy należycie zaprezentowali się przed widzami, czas więc rozsądzić kto wygrał dzisiejsze stylistyczne starcie. Tradycyjnie to Wy, przez zagłosowanie w poniższej ankiecie, wskażecie zwycięzcę!


Bitwa na koszule – Minikonkurs

Zapraszamy także do uzasadnienia swojego wyboru w komentarzu i dzielenia się opiniami na temat samego materiału. Najciekawszy komentarz nagrodzimy bonem o wartości 300 zł do realizacji w sklepach partnera wpisu. Na zgłoszenia czekamy do 27.04.2019 r., pełny regulamin znajdziecie tutaj.

Jeśli któraś z koszul przypadła Wam do gustu, to już teraz przy użyciu kodu: dandycore otrzymacie 100 zł zniżki na zakupy w sklepie online i stacjonarnych przy zakupach na kwotę co najmniej 200 zł. Zniżka nie łączy się z innymi promocjami.

Pozdrawiamy serdecznie i do napisania!

Dawid, Adam, Karol i Piotr – członkowie zespołu Dandycore

***Bitwa na koszule – Aktualizacja 30.04.2019 r.***

Był konkurs, czas więc na rozstrzygnięcie. Wiemy, że w ważnych sytuacjach zawsze możemy na Was liczyć, ale musimy przyznać, że skala zaangażowania w ten konkurs przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Naprawdę miło jest mieć świadomość, że mamy tutaj tak wiele osób, które merytorycznie, z humorem i niezwykle obszernie są w stanie argumentować swoje wybory. Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia, ich czytanie dało nam wiele frajdy 🙂

Po burzliwych dyskusjach zdecydowaliśmy się nagrodzić Pawła, autora tego oto komentarza:

“A ja trochę na przekór sobie i innym komentatorom zagłosowałem na Adama. Bo chociaż piszę ten komentarz będąc ubrany raczej w stylu Karola (kraciasta koszula, beżowe chinosy i koniakowe brogsy) i kompletnie nie widzę siebie w zestawie Adama, to jednak na nim cały ten zestaw gra. Oczywiście sama czarna koszula, ani tym bardziej takie monochromatyczne zestawienie w żaden sposób nie jest ortodoksyjne (wie to na pewno każdy czytelnik blogów męsko-elegancko-modowych), ale czy zawsze musimy postępować zgodnie ze sztywnymi zasadami? Szczególnie w takiej dziedzinie jak moda. Jeszcze nie tak dawno z niechęcią odnosiłem się do bluz z kapturem czy do zestawów bardziej eleganckich, ale niedobranych według „koła kolorów”. Wiadomo, zapał neofity po przedawkowaniu blogów, vlogów i innych fejsbuków o męskiej elegancji 😉 A teraz zdarza mi się śmigać w bluzie z kapturem czy też nie przejmować się, że kolor butów nie jest idealnie spasowany z kolorem paska. Więc kto wie, może za jakiś czas przekonam się do eksperymentu pt. streetwear i do czarnej koszuli zapiętej na ostatni guzik i o zgrozo! bez krawata. A tak poza tym to wszyscy wyglądacie git i cymes! Pozdrowienia dla całej ekipy Dandycore!”

Dziękujemy serdecznie wszystkim uczestnikom za udział w konkursie i zapraszamy do brania udziału w kolejnych, które na Dandycore pojawią się już niebawem 🙂