***
„Męska szafa – instrukcja obsługi” – Jak szybko i bez wysiłku wejść w świat mody męskiej
Dziś jest najlepszy czas na udoskonalenie swojego wizerunku i odświeżenie garderoby. Mozolne przeszukiwanie blogów, frustracje z popełnianych błędów i wykuwanie na blachę zasad odchodzi w zapomnienie właśnie teraz, wraz z premierą tej właśnie książki. Od celu dzielą Cię jedynie chwile spędzone na przyjemnej lekturze.
„Męska szafa” jest kompendium wiedzy, dzięki któremu zbudujesz kompletną garderobę i to bez wychodzenia z domu. Start w ten szeroki temat nigdy dotąd nie był tak prosty, a wszystko dzięki wiedzy, który przekuliśmy w jeden kompletny poradnik wypełniony wyłącznie przydatną dla Ciebie treścią:
- 60 przedmiotów niezbędnych w codziennej szafie
- 100 gotowych ubiorów na każdą okazję i porę roku, tak na dobry początek
- 100 stron przydatnej wiedzy o ubraniach i wizerunku
- Wiele łatwych do przyswojenia ciekawostek i porad
- Baza linków do produktów obecnych w książce, które możesz od razu kupić
- Wyjątkowa oprawa, ale to trzeba zobaczyć i poczuć, żeby zrozumieć
Kup teraz na http://sklep.dandycore.pl/ i ciesz się swoją własną przemianą!
***
Poświęcamy ogromną ilość czasu na rozmowy o ubraniach – fasonach, konkretnych rozwiązaniach, proporcjach etc.. Ale przez to czasami ucieka nam nie mniej, a może nawet bardziej ważna kwestia – jak prawidłowo o nie dbać 🙂
Przychodzi taki moment w życiu człowieka (obecnie najczęściej wiąże się to z podjęciem studiów), w którym przychodzi opuścić ciepłe domowe gniazdko, w którym większość rzeczy w cudowny sposób robiła się sama. Z doświadczenia wiem, że jedną z największych przeszkód na drodze do samodzielności są przeszklone, okrągłe drzwiczki pralki. Jako że na żadnym z czytanych przeze mnie blogów nie znalazłem tego typu tekstu, postanowiłem wypełnić niszę i przedstawić czytelnikom wszystko to, co powinno się w tej materii wiedzieć, by nasze ubrania mogły nas cieszyć jak najdłużej 🙂
Po raz wtóry powtórzę, że nie godzę się z anglosaskim powiedzeniem, jakoby biednych ludzi nie stać było na tanie rzeczy. Wysoka cena w obecnych czasach nie jest jedynym wyznacznikiem wysokiej jakości, co więcej wiele marek uznawanych w Polsce za segment premium (np Tommy Hilfiger) wykazuje jakość zupełnie nieadekwatną do ceny. W przypadku tańszych opcji ubiorowych kluczową sprawą jest odpowiednie o nie dbanie, które z produktu teoretycznie słabszej jakości może uczynić daną rzecz odporną na działanie zęba czasu.
Jak często prać?
Można by powiedzieć, że tak często jak jest to potrzebne, ale przecież niczego to nie tłumaczy. Prania po każdorazowym założeniu wymagają rzeczy znajdujące się blisko ciała (Głównie t-shirty i koszule, na których kołnierzach i mankietach po całym dniu widać brązowawe ślady, które, jeśli zostaną pogłębione kolejnymi założeniami, mogą okazać się nie do usunięcia. Z czysto kronikarskiego obowiązku wspomnę w tym miejscu także bieliznę 😉 ). Z kolei do rzeczy niewymagających nadmiernie częstego prania zaliczyć można swetry, bluzy, kurtki a także spodnie. Wszystko także zależy od tkaniny, gdyż niektóre jak np. biała spodniowa bawełna brudzą się szybciej, a inne, jak indygowy denim – rzadziej (stąd własnie bierze się współczesne uwielbienie dla jeansów, jako spodni niewymagających nadmiernego wysiłku)
Międzynarodowe symbole obecne na metkach
Poszczególne piktogramy mogą nieco różnić się w formie w zależności np. od kraju, z jakiego pochodzi dana firma, jednakże podstawowe elementy komunikujące są uniwersalne. Poniższe grafiki prezentują najbardziej podstawowe symbole, których znajomość gwarantuje nam bezpieczeństwo nie tylko samego procesu prania, jak i także przewidywalny jego efekt 🙂
1. Pranie w pralce
Maksymalna zalecana temperatura prania wyrażana jest na metkach w postaci albo kulek, albo, co jest u nas bardziej popularne, konkretnej liczby (30, 40, 60 C etc). Brak podkreślnika pod piktogramem miski sugeruje zastosowanie normalnego cyklu, pojedyncza kreska – pranie w cyklu ochronnym (tkaniny delikatne), podwójna zaś – szczególnie ochronnym (tkaniny szczególnie delikatne). Przekreślona miska zabrania nam jakiegokolwiek prania, symbol zanurzonej w niej dłoni zaś rekomenduje pranie ręczne.
2. Wybielanie
Gdy w przypadku tkanin białych na metce odnajdziemy symbol trójkąta równobocznego, oznacza to, że możemy w razie konieczności użyć na niej wybielacza. Trójkąt przecięty dwoma prostymi informuje nas, że jedynym dopuszczalnym dla tego materiału wybielaczem jest ten niezawierający chloru (najczęściej składnikiem aktywnym jest nadtlenek wodoru, zawarty w wodzie utlenionej). Czarny, przekreślony dodatkowo trójkąt zabrania jakiegokolwiek wybielania.
3. Suszenie bębnowe
Suszarka bębnowa raczej nie znajduje się na wyposażeniu każdego studenckiego mieszkania, ale może w przyszłości ktoś z Was się na takową zdecyduje 🙂 Tak, jak w przypadku prania, mamy zazwyczaj do wyboru kilka cykli, których temperaturę wyznaczają kulki bądź konkretne liczby. W przypadku czarnego koła otoczonego kwadratową ramką nie możemy przy suszeniu używać podgrzanego powietrza.
Ciekawą opcją w przypadku suszarek bębnowych jest cykl pod nazwą permanent press, który, wykorzystując chłodzenie pod koniec cyklu, pozostawia tkaniny bardziej odpornymi na zagniecenia. O ile wierzyć producentom, opcja ta jest standardowo dostępna w większości nowoczesnych suszarek.
4. Prasowanie
Większość obecnie produkowanych żelazek, oprócz regulatorów oznaczonych tradycyjnie już temperaturowymi kulkami, posiada także specjalne programy przeznaczone (nie dedykowane 😉 ) dla konkretnych rodzajów materiałów, dzięki czemu mamy gwarancję, że nadmiernie nagrzana stopa żelazka może przypalić naszą ulubioną koszulę 🙂
5. Suszenie
W przypadku suszenia tradycyjnego na metce znaleźć możemy trzy informacje: o tym, czy można daną rzecz suszyć ulokowaną na suszarce, czy rekomendowane jest jej suszenie na płaskiej powierzchni (najczęściej dzianiny, gdyż zapobiega to ich deformacji) oraz czy można ją wyżymać.
6. Pranie chemiczne
Symbolem prania chemicznego jest okrąg, w którym czasami znaleźć mogą się informacje co do odpowiedniego w przypadku danej rzeczy środka (np. tetrachloroeten, oznaczany literką P). Prania chemicznego nie wykonuje się we własnym zakresie, więc warto wybierać te zakłady, co do których jesteśmy pewni, że prawidłowo odczytają zawartą na metce informację 🙂
Na koniec mam dla Was 8 tricków, które mogą ułatwić cały proces 🙂
1. Dobierz odpowiednią temperaturę
Pranie w temperaturach wyższych niż te wskazane na metce może doprowadzić do ich zniszczenia poprzez odbarwienie, skurczenie bądź rozejście się materiału. Z kolei wybór temperatury niższej od zalecanej może powodować problemy z usunięciem co bardziej uporczywych zabrudzeń czy plam.
2. Proszek czy płyn?
Osobiście do tkanin kolorowych używam płynów, a do białych proszku. Proszki, choć mocniej skoncentrowane od płynów, mają jedną zasadniczą wadę – czasami pozostawiają na wypranych ubraniach trudno usuwalne, białe smugi (co, z obiektywnych względów, w przypadku białego prania zdarza się o wiele rzadziej). Na rzecz stosowania płynów do kolorowego prania (które, nota bene, zazwyczaj robi się częściej aniżeli białe) przemawiają także względy ekologiczne, gdyż płyny są bardziej przyjazne dla środowiska od proszków.
Warto także wspomnieć, że w przypadku prania zastosowanie większej ilości środka nie jest równoznaczne z osiągnięciem lepszego efektu. Wręcz przeciwnie, może doprowadzić do uszkodzenia koloru bądź zżółknięcia bieli, kiedy to niespłukany nadmiar środka zostanie poddany działaniu promieni słonecznych. W przypadku trudnych zabrudzeń warto jest dokonać wstępnego namaczania z niewielką ilością środka piorącego, bądź punktowego potraktowania plamy odplamiaczem.
3. Unikaj upychania
Lepiej jest rozłożyć jedno duże pranie na dwa mniejsze i w ten sposób wypełnić ok 3/4 objętości bębna, niż doprowadzić do sytuacji niedomykania się pralki. Przeładowana, nie będzie ona w stanie dostatecznie dobrze rozprowadzić środka, a następnie odpowiednio odwirować prania. Wrzucane do środka ubrania powinny być odwrócone na lewą stronę – nie tylko pozwoli to ochronić zewnętrzną strukturę materiału (np. aplikacje, nadruki etc.) przed uszkodzeniem, ale także zapewni odporność na odbarwianie (co jest szczególnie ważne w przypadku ciemnych, cięższych tkanin jak np. denim)
4. Ostrożnie z wybielaczem
Wybielacz powinien być stosowany najrzadziej jak tylko się da, (najlepiej jest decydować się na produkty wybielające nieoparte na chlorze) gdyż jest to środek bardzo inwazyjny. Powinno się go rozprowadzać wyłącznie w zimnej wodzie, maksymalnie przez godzinę i zawsze pod przykryciem, gdyż jego opary mogą być szkodliwe dla dróg oddechowych. Choć metalowe miednice nie cieszą się obecnie popularnością, gdyż zastąpiły je ich plastikowe siostry, to i tak warto wspomnieć, że wybielacza nie wolno wlewać do metalowych pojemników, gdyż zawarte w nim środki mogą wejść z nim w reakcję.
5. Ręce, które piorą
Choć wymaga to nieco wysiłku, w niektórych przypadkach nie obejdzie się bez kilkukrotnego zanurzenia swoich rąk w misce z letnią wodą. Oprócz tkanin, których pranie ręczne jasno nakazuje metka (jedwabie morwowe, delikatne bawełniane batysty, etc.), swoim klientom zawsze rekomenduję stosowanie tego typu prania w przypadku wełen, nawet wtedy, gdy opatrzone są informacją dopuszczającą pranie w pralce. Dlaczego? Wełna jest materiałem wysoce nielubiącym wody, a gdy ta woda jest, tak jak w pralce, podgrzana do temperatury kilkudziesięciu stopni Celsjusza, a następnie brutalnie odwirowywana z delikatnych wełnianych włókien, to mamy jasne powody, z których nasz nowy sweter nagle zmalał o rozmiar. Tkaniny standardowo przeznaczone do prania w pralce (jak np. bawełna) wykazują kurczliwość circa 1-5% na objętości po pierwszym praniu bębnowym. Jeśli zatem nasza nowozakupiona koszula leży idealnie, lepiej jest pierwszy raz przeprać ją w rękach, by uodpornić włókna na działanie wyższej temperatury podczas kolejnych prań.
6. Zadbaj o niemarny puch
Gdy pierzemy w pralce kurtki bądź kamizelki z puchowym wypełnieniem (naturalnym bądź sztucznym), warto do bębna dorzucić kilka tenisowych piłek – zapewnią one jednolite rozmieszczenie wypełnienia. Podczas suszenia warto kilkukrotnie zmieniać pozycję suszonego ubrania, by poruszyć wkładem i uniknąć jego zbicia (co nie tylko wpłynie na wygląd samego ubrania, ale także obniży jego właściwości termoizolacyjne)
7. Świeże powietrze zawsze w cenie
Ubrania, najczęściej jak to tylko możliwe, powinno się suszyć na świeżym powietrzu. Warto jest wystawiać je w miejscach, gdzie nie będą narażone na stałe działanie promieni słonecznych, które mogą je odbarwić.
8. Klucz do efektywnego prasowania
Jeśli nie jesteśmy fanami prasowania (tak jak np. ja 😉 ), możemy zniwelować ilość powstałych w wyniku prania zagnieceń poprzez energiczne „strzepanie” tkaniny przed rozwieszeniem.
Dobrym pomysłem w przypadku klasycznego sposobu pozbywania się zagnieceń jest także segregacja ubrań ze względu na temperaturę prasowania i rozpoczęcie od tych wymagających najniższej. W ten sposób unikniemy nadmiernego nagrzania żelazka.
Opracowano na podstawie kwartalnika „In”, nr 56, grudzień 2014.
Źródło grafiki z okładki wpisu.
Źródło pozostałych grafik
przeprowadzam sie, przyda sie 🙂
Oby przeprowadzka zatem była jak najmniej problematyczna (bo w jakimś sensie zawsze jest :))
Pozdrawiam 🙂
O dbaniu o kurtki puchowe można by napisać co najmniej średniej długości artykuł 🙂
Szczególnie dużą uwagę trzeba poświęcić suszeniu kurtki, nieodpowiednie wysuszenie może jej bardziej zaszkodzić niż rezygnacja z prania. Jeśli tylko jest taka możliwość należy użyć suszarki bębnowej (u znajomych albo w pralni) i dopiero wtedy użyć piłek, bo rozbijanie mokrego puchu mija się z celem. Dużo dobrych porad w tym temacie można znaleźć na forach outdoor’owych.
Niektórzy panowie zdecydowanie lepiej ode mnie radzą sobie z praniem, ale w żadnym razie nie jest to dla mnie ujma. Cały czas uczę się tej (trudnej dla mnie) czynności, także dzięki takim artykułom, więc dzięki za teoretyczne wsparcie w tej niełatwej kwestii;)
Bardzo się cieszę, że poradnik się podoba. Powstał on właśnie z myślą o takich osobach jak Ty, Aleksandro 🙂
Pozdrawiam 🙂
Brudzi się każda część odzieży jak spodnie czy bluzy tylko na jasnych bardziej widać
Taki skrót myślowy, oczywiście masz rację 🙂
Artykuł przydatny i rzecywiście w blogosferze modowej brakowało mi go. Nadal jednak nie rozumiem sensu przewracania ubrań na lewą stronę. Przecież w pralce czy misce woda z rozpuszczonym w niej proszkiem/płynem oddziałuje na tkaninę z obu stron.
Coraz częściej, szczególnie na młodzieżowych ubraniach można spotkać metkę z napisem „Oddaj mamie, ona będzie wiedziała co z tym zrobić” 😛
na szczęście, przynajmniej moim zdaniem, znaczki na metkach są raczej intuicyjne i mało skomplikowane, więc łatwo domyślić się co oznaczają 🙂
Moim skromnym zdaniem powinieneś jeszcze dodać, że częstotliwość prania zależy nie tylko od tego jak szybko widać na nich zabrudzenia. Wypychanie się ubrań na łokciach lub kolanach przy cienkim materiale też wymaga ich – jak ja to nazywam – „przepłukania”. Im grubszy i sztywniejszy materiał tym mniej podatny na takie deformacje i rzadziej trzeba go prać. No a z drugiej strony częste pranie powoduje szybsze niszczenie i utratę kolorów.
Moim zdaniem piktogramy powinny zniknąć… Są niejasne.
A z drugiej stronie jest instrukcja obsługi do skarpetek 😀
W każdym razie artykuł bardzo pomocny, wielkie dzieki
Witam
Moim zdaniem często nie zdajemy sobie sprawy jak możemy uszkodzić odzież, materiały i nie do końca robimy to tylko dlatego, że nie wiemy. Życie jest szybkie i coraz mniej czasu poświęcamy na drobnostki tak nam się przynajmniej wydaje. Natomiast później widać efekty naszego niestarannego przykładania się w codziennych sprawach.Pozdrawiam
Dla władających językiem angielskim świetnym źródłem jest strona http://laundry.about.com/. Korzystam od dłuższego z ich porad dotyczących zarówno prania jak i prasowania. Cenne kompendium uzupełniające opisane powyżej rady. Co do prasowania ( może ktoś jeszcze tego nie widział ), najbardziej satysfakcjonujący sposób opracowany przez pewnego sympatycznego pana – https://www.youtube.com/watch?v=gL-76726iHY
WITAM
http://www.thepoke.co.uk/wp-content/uploads/2015/02/Washing-Machine.jpg
POZDRAWIAM
O to to! Świetny tekst! Dodaję do ulubionych
Swietne wpisy, naprawdę 🙂 Polecam Twojego bloga kazdemu, kto poszukuje czegoś dobrego, niesponsorowanego do czytania w sieci 🙂 Dzieki Tobie wpadlem na pomysl, zeby samemu kiedys zalozyc bloga. Bloga o gotowaniu oraz ogolnie o kuchni 🙂 Mimo, ze nie mam takiego talentu pisarskiego jak Ty, to mysle, ze moge zaciekawic czytelnika 🙂 Jednak na razie zostanę jeszcze przy czytaniu, oczywiscie Twoich wpisow 🙂
Pierzesz na lewej czy prawej stronie?
wyciagasz z suszarki i zadnego prasowania, koszule meskie do pralni za kase
niech zyje wynalazca suszarki bebnowej, Suszarkow?